Gdzie ja jestem?

Ahoj towarzyszu! Znalazłeś się właśnie na oficjalnej strony Rynku! Co tutaj możesz znaleźć? Wyzwania, zasady dotyczące chatów RPG, walk oraz sposoby, jak zarobić. Dostępne są tutaj również sklepy.

Strona obecnie znajduje się w budowie, za co najmocniej przepraszamy!

czwartek, 9 lutego 2017

#12 by Fragonia

Chłopak wziął nie wiadomo skąd fujarkę i zaczął na niej grać. Osiłek, będący jego sąsiadem po raz kolejny wściekł się na Syriusza i kopnął jego materac nogą. W więziennej celi było okropnie ciasno, w dodatku było jedno łóżko piętrowe, jedno lustro, zniszczona i wymalowana umywalka oraz lustro. No i dziura, do której Syrek oraz jego współlokator musieli się załatwiać.
- To już gorszego kibla nie mieli. - warknął jeszcze raz Syriusz wypuszczając fujarkę z ręki i wpatrując się w dziurę. - Podobnie jak i sąsiada. 
- Za co cię skazali? - więzień, napakowany niczym kulturysta podniósł się z łóżka i spojrzał na Syriusza poirytowanym wzrokiem.
- Jestem niewinny. - prychnął Syriusz i przykrył się kołdrą.
- Każdy tak mówi. Ja siedzę tu za pobicie i od razu mówię, że nie zawaham się i tobie przypieprzyć, jeżeli mnie sprowokujesz.
- Dziękuję za ostrzeżenie. - powiedział spokojnie chłopak.
Do celi wszedł jeden z gliniarzy, którzy "patrolowali" korytarz. Policjant poinformował och, że mogą iść na stołówkę, gdzie czeka na nich ciepły posiłek. Na samo słowo "posiłek" Syriusz dostał kręćka. Był niemożliwe głodny, i czuł, że zadowoli się nawet przepiórką.
Wyszedł spokojnie z celi i oglądnął się za siebie. Drugi więzień nie wyglądał na zachwyconego faktem, że będzie mógł się najeść. Nawet nie wstał z łóżka. Policjant widząc to, zdenerwowany wszedł do celi i trącił więźnia pałką. Kilka sekund nieuwagi strażnika pozwoliły Syriuszowi na podwędzenie kluczy. I nie tylko.
Złotooki uderzył z całej siły policjanta, a ten upadł na podłogę. Szybko go rozbroił i ściągnął z niego policyjny mundur. Kiedy już miał zacząć się przebierać, jego współlokator chwycił go i powalił na ziemię, wytrącając Syriuszowi z ręki klucze i pałkę.
- Dzięki. Miło się z tobą pracowało. - parsknął tylko i uderzył Syriusza z całej siły w głowę, przez co ten stracił przytomność. (...)
 Kiedy chłopak się obudził zdał sobie sprawę, że nie leży już w celi na podłodze, ale na..łóżku szpitalnym? Zdezorientowany wstał i otrząsnął się. Głowa okropnie mu pulsowała. Był wściekły na siebie. Dlaczego? Spieprzył chyba najlepszą okazję do wyrwania się stąd, jednak przy odrobinie szczęścia pozbył się wrednego sąsiada. 
<Alex? Wybacz długość, ale przed maraton jestem padnięta xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz